Globalna wioska w jakiej przyszło nam żyć , świat który nas otacza. to głównie świat mediów, to wszelkie komunikatory, telefony, smart fony, to telewizja i internet… to zupełnie inny świat.
Nastąpiła mediatyzacja życia, współczesne dziecko to dziecko medialne.. jako że telewizja najdłużej i najszerzej oddziałuje na ludzi skupię się na niej.
Telewizja wprowadza ogromne zmiany w życiu dorosłych i dzieci.
Dostarcza dużo wrażeń, wzruszeń, przeżyć intelektualnych i emocjonalnych, zbliża świat, przekazuje informacje i wiedzę. Żaden inny środek masowego oddziaływania nie jest tak wszechstronny w doborze treści i tak bogaty w różnorodne formy przekazywania tych treści. Czar telewizji spotęgowany jest jej bliskością i konkretnością. Aparat telewizyjny i internet stwarzają możliwości łączenia życia domowego z odbieraniem i przeżywaniem ciekawych i bogatych treści zawartych w programach i na stronach internetowych.
Te warunki usuwają wysiłek, jaki jest potrzebny, aby być w teatrze, kinie, bibliotece czy na boisku sportowym. Dzięki tym wszystkim walorom telewizja i internet przyciągają dorosłych i dzieci. Szczególnie dzieci, które są ciekawe i żądne wrażeń, garną się do komputerów i telewizorów i spędzają przy nich dużo czasu.
Rozpowszechnione jest przekonanie, że oglądanie programu telewizyjnego wpływa dodatnio na rozwój umysłowy, a tym samym sprzyja osiąganiu przez uczniów dobrych wyników w nauce. Przekonanie to jest słuszne tylko częściowo. Rzeczywiście, dzięki programowi telewizyjnemu dziecko rozszerza zasób swoich wiadomości, wzbogaca swoje zainteresowania pod warunkiem jednak, że korzysta z telewizji w mądry sposób. Program nieodpowiedni dla dziecka, to znaczy zbyt trudny, niezrozumiały, dostarczający zbyt silnych bodźców, oglądany w nadmiarze i w nieodpowiednich godzinach (późne godziny są zawsze nieodpowiednie) nie tylko nie sprzyjają dobrym wynikom w nauce lecz wręcz przeszkadzają w ich osiąganiu.
Warunkiem wydajnej pracy umysłowej, osiągania dobrych wyników w nauce jest odpowiednia ilość wypoczynku, zwłaszcza snu nocnego.
Dzieci zaczynają oglądać programy telewizyjne bardzo wcześnie bo już w pierwszym roku życia, a potem towarzysza im one całe życie.
Spędzają przeciętnie 4 godziny dziennie na oglądanie telewizji i inne media.
Oczywiście dostęp do konkretnych programów, ilość czasu spędzonego w sieci ..zależą od kultury rodziny i od tego jaki styl życia i spędzania czasu wolnego propaguje dana rodzina.
Na skutek nieodpowiedniego korzystania z mediów następują zaburzenia w poszczególnych sferach dziecka.
W sferze poznawczej osobowości dziecka powstaje świadomość medialna, relatywizm poznawczy, bierna postawa, rozleniwienie intelektualne, zagrożenie dotyczące słownictwa i mowy..
W sferze emocjonalnej dzieci przejawiają stany lękowe, uczucia strachu, nadmierną pobudliwość, obawy przed agresją innych osób, lęki nocne, koszmary senne i zjawisko ”odwrażliwienia” na krzywdę i przemoc..
W sferze zachowań u dzieci spędzających zbyt wiele czasu przed telewizorem lub innymi mediami obserwujemy: formowanie się agresywnych zachowań, wzrost poziomu agresji, stymulowanie fantazji agresywnych, znieczulenie na agresję, zaburzenia postrzegania rzeczywistej przemocy w społeczeństwie.
Dziecko inaczej niż dorosły odbiera telewizję, inaczej patrzy na film i program telewizyjny, inaczej go rozumie i przeżywa, inne są jego potrzeby i oczekiwania. Dziecko szuka wzoru, ideału osobowego, przygotowując się do roli dorosłego człowieka. Przyjmuje dosłownie elementy wizualne, nie jest skłonne doszukiwać się przenośni, symbolu, podtekstu. Ważne jest dla niego, co film pokazuje, a nie jak i co się za tym kryje. U dziecka występuje znaczny brak obiektywizmu. W tok akcji filmowej włącza własne przeżycia, wspomnienia, pragnienia. W ten sposób film lub audycja telewizyjna może stać się dla niego ciężkim przeżyciem, wprowadzić w stan rozdrażnienia, zachwiania równowagi psychicznej, niezdrowy stan emocjonalny szkodliwy dla systemu nerwowego.
Dzieci są ciekawe świata, odczuwają głód wiedzy, filmów realnych, obrazujących codzienne życie, ale jednocześnie o niecodziennych wydarzeniach, o akcji pełnej napięcia i dramatyzmu. To napięcie i dramatyzm winny być jednak umiarkowane; każde przedawkowanie kończy się katastrofą.
Bezpowrotnie minęły czasy, kiedy żyliśmy w przekonaniu, że telewizja jest elementem integrującym rodzinę, że wspólne oglądanie umacnia więzi rodzinne, a dziecko przed telewizorem jest bezpieczne.
Dzieciństwo telewizyjne współczesnych dzieci jest smutne, samotne i puste.. dzieci są odosobnione, oderwane od realnego świata, bombarduje je tysiące impulsów informacji, obrazów i dźwięków..a one nie umieją wybierać, rozróżniać i to dodaje dramaturgii ich położeniu.
Najmłodsi stają się obojętni na cierpienie innych, zlęknieni, bojaźliwi, zahukani, wyalienowani, Bywają agresywni, najpierw bawią się w tzw. Wojnę,.. a potem prowokują zabawy z biciem, szturchaniem i popychaniem… Kiedy indziej są leniwi, markotni, bierni intelektualnie, społecznie i fizycznie.. chorują na choroby oczu, układu kostnego, nerwowego i alergie..
Media nieumiejętnie wykorzystywane i dawkowane zamiast pomagać, uczyć. .szkodzą! dezorganizują życie rodzinne, wyręczaja rodziców w pełnieniu funkcji wychowawczych. .burzą spokój w rodzinie..
Jedynie rodzina jest w stanie skutecznie chronić swoich członków przed zalewem agresji i brutalności. Na rodzicach spoczywa obowiązek nauczenia dziecka rozsądnego korzystania z telewizji, pokazywania konkurencyjnych form spędzania wolnego czasu,
psychicznego przygotowania do odbioru trudnych i brutalnych treści prezentowanych w telewizji. Rodzice powinni uświadomić sobie, że w tradycyjnych rolach i obowiązkach nie może ich zastąpić telewizor. Dobór programów telewizyjnych dla dzieci również powinien być w gestii rodziców, jak najrzadziej powinni je zostawiać sam na sam z telewizorem. Niedopuszczalne jest czynienie z telewizora automatycznej opiekunki.
Najważniejszą zasadą korzystania ze środków masowego przekazu powinien być umiar. Nie trzeba dać się porwać lawinie informacji, muzyki, obrazków. Trzeba decydować samemu o tym, co z tej lawiny chce się rzeczywiście usłyszeć i zobaczyć. Nie da się tego załatwić w stosunku do dzieci przez nakaz; jeśli nawet osiągnie się skutek, to tylko doraźny. Zrealizowanie tej zasady można osiągnąć tylko w drodze konsekwentnego jej przestrzegania przez wszystkich domowników.
Program telewizyjny czy film możemy wybrać i zaplanować jego obejrzenie. Późniejsze omawianie i rozmowa na temat tego co się oglądało jest bardzo ważne, gdyż pozwala na ustosunkowanie się do odebranych treści. Pomaga w sprecyzowaniu własnego poglądu przez dziecko na dany temat i uzupełnienie innymi wiadomościami.
Laura Pavlides i Meg COX podpowiadają jak wychować szczęśliwe dzieci w kontrze do konsumpcyjnej kultury…
-ograniczyć czas jaki dziecko spędza przed ekranem telewizora, komputera czy używając smartfonu, zachęcajmy dzieci do samodzielnych poszukiwań pasji, rozmawiajmy z dziećmi o reklamach, zakupach i finansach.
Twórzmy rodzinne rytuały, które nie łączą sie z wydawaniem pieniędzy a pozwalają na wspólne spędzanie czasu wolnego (wspólne modlitwy, spacery)
Dorośli powinni dopomagać dzieciom w poruszaniu się po wirtualnych ścieżkach, być kompasami na tej trudnej drodze… bo od technologii nie da się uciec, trzeba iść zgodnie z czasem i osiągnięciami, wypośrodkować wszystko, znaleźć złoty środek, a to bywa niebywale trudne…
Jednakże w ten sposób ochronimy dzieci przed uzależnieniami, bowiem jak alarmują naukowcy z University of Missouri odcięcie od iPhone’a czy telewizji może wywołać poważne konsekwencje psychosomatyczne… ale to już temat na inny referat.
Literatura:
E. Fleming – „Telewizja w nauczaniu i wychowaniu”
H. Filipczuk – „Zapobiegamy trudnościom i niepowodzeniom szkolnym”
J. Gajda – „Telewizja. Młodzież. Kultura.”
A. Kumor – „Telewizja”.
M. Braun-Gałkowska – „Wpływ telewizji na niektóre cechy osobowości.”
J. Komorowska – „Telewizja w życiu dzieci i młodzieży”.
E. Jandy-Brudto – „Wpływ telewizji na agresywne zachowania dzieci i młodzieży”.
Problemy opiekuńczo-wychowawcze 1993 nr 5.
U. Kusio – „Rodzina wobec telewizyjnej agresji”. Problemy opiekuńczo-wychowawcze 1997 nr 8.
J. Izdebska dziecko w rodzinie u progu XXI wiekuTrans Humana 2000
J .Izdebska – „Elektroniczna niańka”. Edukacja i dialog. 1996 nr 82.
Czasopismo Charakteru nr 2/2015
Aleksandra Kasper-Janeczko