Bez konserwantów… to jeden z lepszych chwytów reklamowych. Po tym haśle następuje długa lista kolorantów, poprawiaczy smaków i utwardzaczy. Nie są one zakazane w rozumieniu prawa, aczkolwiek nie wiemy jak działają na człowieka jeśli zostaną połączone. Dlatego należy zwrócić uwagę na poszczególne chemikalia wchodzące w skład produktów.
E102 – żółcień spożywcza (słodycze, ciastka, dżemy, sosy, galaretki) – powodują nadpobudliwość, astmę i wysypki.
E120 – koszenila (wędliny, słodycze, napoje, zupy, chrupki) – alergia, katar (w niektórych krajach stosowanie tego barwnika jest zakazane).
E110 – żółcień pomarańczowa (kasze, płatki, gumy, konserwy rybne) – problemy żołądkowe, działa rakotwórczo.
E104 – żółcień chinolinowa (budynie, marcepan, lody) – nadpobudliwość, astma, wysypki – w Japonii i USA zakazany w produkcji żywności.
E211– benzoesan sodu(zawarty w niemal każdym przetworzonym produkcie jak dżem, ketchup) nie należy go łączyć z witaminą C i E gdyż z tego połączenia powstaje substancja o silnych właściwościach nowotworowych.
E122 – azorubina (jogurty, dżemy, cukierki) – astma, wysypka, nadpobudliwość
E220 i E228 (musztardy, polewy, suszone owoce, konserwy) – bóle brzucha, nudności.
E620 i E625 (gotowe dania, zupy w proszku) – bóle brzucha i głowy, pocenie się, mdłości.
Wyniki badań są zatrważające. W serach znaleziono, aż 6 substancji rakotwórczych, a w łososiu 34. Ilość spożywanych chemikaliów nie pozostanie bez skutków ubocznych dla naszych organizmów. Przed zrobieniem zakupów należy zatem upewnić się, iż wybierane przez nas produkty są wolne od chemikaliów (pestycydów, aspartamu, GMO, hydrolizowanych białek roślinnych, glutaminianu sodu). Zdrowe jedzenie to takie, które szybko się psuje, więdnie, tak jak odbywa się to w naturze. Udowodniono, że dzieci które w nadmiarze spożywają przetworzone produkty maja niższy iloraz inteligencji i przejawiają szerokie spektrum niepożądanych zachowań. Dobrze wiemy: jesteśmy tym co jemy… ale idziemy na skróty i kupujemy tańsze, łatwiej dostępne produkty bo mają dłuższą gwarancję, wyrazisty smak i zapach…, a może warto któregoś dnia poczytać etykiety na kupowanych produktach i wybrać te, które w swoim składzie mają jak najkrótszą listę żółcieni i innych chemikaliów?
Źródło Dz.U. nr 177 Poz 1094 Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie dozwolonych substancji dodatkowych.